expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 26 grudnia 2014

Wesołych świąt :)

 


Świąt przytulnych, magicznych
Prezentów – nie tylko praktycznych,
Spotkań bliskich, serdecznych,
Krajobrazów zimowych, bajecznych.
W Sylwestra zabawy do rana
Wśród wybuchów szampana,


Wymyślcie sobie życzeń wiele 


I przez życie kroczcie śmiele!

środa, 17 grudnia 2014

Adwent, grudzień, święta! ~Ju

Witam Truskawki!
  Czuję się trochę winna, że od dłuższego czasu nic nie napisałam, ale powracam do żywych!
   Trwa adwent. Tak, kupiłam kalendarz. #dużedziecko. Oprócz kalendarza mam kilka postanowień. Zaczęłam z małym opóźnieniem, gdyż wymyśliłam je ostatecznie dopiero 3 grudnia, ale są! Nie chcę zapeszać, więc tutaj ich wypisywać nie będę. Uda mi się!
   W sklepach już choinki i ozdoby, a u mnie choinka dzisiaj została sprowadzona i ubrana. Jest tak wielka, że czuję się jak w lesie. Reklamy świąteczne, piosenki świąteczne, wszystko musi mi przypominać o świętach! No doczekać się nie mogę! Już napisałam list do Mikołaja, na liście jest 6 książek, więc mam nadzieję, że pod choinką znajdą się z 3... A na Mikołajki klasowe zdobyłam nową książeczkę "Wybranych"!!! Ewa, jeśli to czytasz, wielkie dzięki :)
  Czekacie na Mikołaja? Jeśli podobnie jak ja czekacie, to zapraszam do zerkania tutaj!(klik!) A teraz pora na małą, Mikołajową ciekawostkę!
Na Śląsku prezenty świąteczne dostarcza Dzieciątko (Dzieciątko Jezus). Prezenty od niego można znaleźć pod choinką tuż po wieczerzy - co sygnalizowane jest często dźwiękiem dzwoneczków. (potwierdzam, u nas w domu zawsze to Dzieciątko przynosi prezenty). Co ciekawe, w wielu domach, np. na Śląsku, prezenty przynosi Gwiazdka.
Dziadek Mróz to rosyjski odpowiednich Świętego Mikołaja. Występuje często w towarzystwie swojej wnuczki, Śnieżynki, i tradycyjnie przynosi prezenty dla dzieci podczas snu, w noworoczną noc. W Małopolsce zwyczajowo prezenty pod choinkę dostarcza Aniołek.Wszystkie te ciekawe regionalizmy przytłacza niestety coraz częściej postać Świętego Mikołaja.
Gwiazdor – postać rozdająca prezenty w Wigilię Bożego Narodzenia występująca w Poznańskiem, na Ziemi Lubuskiej, Kujawach oraz na Warmii (a konkretnie tych ich części, które były pod zaborem pruskim), Kaszub i Kociewia. 
Dajcie znać, jeśli obchodzicie święta oczywiście, kto Wam przynosi prezenty!
                                                                                                                                     JuJuJuJuJuJuJu
                                                                                                                                         





niedziela, 14 grudnia 2014

Świąteczny tag! By Ew&Ju&Syl

Witamy Truskawki!
Tym razem to Ew wbija do Was z tagiem. Tak, wiem to dość niespotykane xD. Ostatnio znalazłam ciekawy Tag świąteczny :3 Paczajcie:
1. Jak wspominasz święta z dzieciństwa? Które najbardziej zapadły Ci w pamięć?
Ew: Wspominam to, że zawsze spędzaliśmy je u babci. A ja chowałam się za ogromną choinką i wyjadałam słodycze :3
Syl: Te spędzone z siostrą i tak dalej. Wtedy panowała taka naprawdę rodzinna atmosfera <3
Ju: U mnie w domu zawsze święta wyglądały tak samo. Jeździłyśmy do babci z mamą i tam tak pięknie pachnie mandarynkami. Uwierzcie mi, to mieszkanie to jest jedna, wielka mandarynkarnia.
2. Wolisz dostawać czy dawać prezenty?
Ew: Szczerze mówiąc oby dwie sprawy są boskie...
Syl: To i to ;)
Ju: Lubię dostawać prezenty (jestem zachłannym dzieckiem i nigdy nie mówiłam, że nie), ale dawanie też jest niczego sobie.
3. Jaka jest Twoja ulubiona świąteczna piosenka? *wstaw okienko z youtube*
Ew: O matko xD Hmmm... po ostatnich zdarzeniach chyba ta:
http://youtu.be/ONyXSnL2LtA?t=3s
Ju: Hmmm... najbardziej lubię "Deck the halls" scoverowane przez Tiffant Alvord&Alex G  (klik!) 
Syl:

4. Stawiasz na prezenty wykonane ręcznie, czy raczej na kupne?

Ew: Chyba wolę kupne.
Ju: Wolę prezenty kupne, zwłaszcza książkunie <3
Syl: Różnie. Ale raczej kupowane.
5. Przywiązujesz dużą wagę do sposobu pakowania prezentów?

Ew: Ostatnio tak. Kocham papiery świąteczne <3
Syl: Prawdę mówiąc, to zależy od osoby, dla której ma być prezent. Ale staram się- to trzeba przyznać!
Ju: Ja uwielbiam pakować prezenty w mikołajki klasowe zapakowałam cały prezent w papier i owinęłam kokardką, a potem każdą rzecz w środku prezentu też tak zapakowałam.
6. Jakich potraw nie może zabraknąć na Twoim wigilijnym stole?
mnóstwo papierów. Na
Ew: Rybki. I zdecydowanie barszczu z uszkami.
Syl: Ryby i pysznego ciasta ;)
Ju: U nas w domku zawsze jada się to samo (cały post o Wigilii napiszę za niedługo), najbardziej lubię zupę grzybową i makówki!
7. O jakich prezentach marzysz w tym roku?
Ew: Przydałaby mi się lokówka xD Ale jeśli chodzi o takie mega marzenie to fajnie by było być posiadaczem Lg G3 :)
Ju: Mam kilka książek na liście.
Syl: Prawdę mówiąc, to nie wiem. Chcę tylko, aby wszystko wypaliło jak musi i wszyscy mają być szczęśliwi :)
8. Co powie Twoje zwierze o północy?

Ew: Weź daj mi więcej jeść xD
Ju: Nie mam zwierzątka (jeszcze!!!)
Syl: No! Teraz mogę Ci powiedzieć, jaka dla mnie jesteś!
9. Jak dekorujesz swój dom na święta? Choinka żywa czy sztuczna?

Ew: Lubię dekoracje z papieru. Choinkę mamy zawsze sztuczną.
Ju: Choinka u nas zawsze żywa, a nasze i babcine mieszkanie zamienia się w jakąś mandarynkarnie z goździkami! (mówiłam już o tym?)
Syl: Dom dekoruję w najbardziej możliwy sposób ;) Nie lubię przepychu. Choinka sztuczna.
10. Z czym najbardziej kojarzą Ci się święta?

Ew: Z cynamonem i tym niezwykłym klimatem w galeriach :D
Ju: Z prezentami! :)
Syl:Ze szczęściem, miłością, rodziną... <3

Tagujemy wszystkich, którzy chcą na ten tag odpowiedzieć! Trzymajcie się!

środa, 26 listopada 2014

Targi książki w Katowicach!

Witam moje Truskawki!
  Tu Ju. Dzisiaj post książeczkowy, bowiem w Katowickim Spodku w dniach 21-22-23 odbyły się Targi Książki, w których uczestniczyłam wraz z Syl. Takie wydarzenie, to rarytas dla molów książkowych, takich jak ja.
   Wyglądało to tak: masa budek (budka-wydawnictwo), w których można było kupić książki w okazyjnych cenach, spotkania z autorami (gdy nie mieli spotkań można było się na nich natknąć, jak wędrowali po targach), wykłady, a poza tym uczestnicy mogli też kupić obuwie sportowe, fotele do masażu, biżuterie, dodatki do mieszkania, czy zakładki. Fajną atrakcją był też dział z grami planszowymi, niestety nie udało nam się dopchać do żadnego stolika.
  Autorzy tylko Polscy, nad czym ubolewam. Ja znałam tylko Panią Martę Fox i Dariusza Rekosza, ale od nich mam już podpisy z innych spotkań. Miło było ich jednak zobaczyć ponownie. Moje ulubione stoiska to Akapit-press i D-Dreams, poza tym było też kilka innych, ale mniej dla mnie znanych i nie pamiętam nazw [*].
  Syl i ja jakieś 10 razy przewinęłyśmy się obok pudła 'wszystko po 10zł', bo jego zawartość zmieniała się co jakiś czas, także gościu miał niezłą schizę widząc nas tyle razy przy jego stoisku. Jestem zawiedziona, że nie dostałam torby z Akapit-press, gdyż tam książki kupiłam i mnie olali. #Foch
  Jestem zadowolona z zakupów. Szukałam książek, które były na sporych obniżkach i udało mi się dorwać 4 cudeńka:
1) Tom I serii "Lepiej w to uwierz" Grzegorza Gortata pt. "Ewelina i czarny ptak" 10zł
2) Tom II serii "Lepiej w to uwierz" Grzegorza Gortata pt. "Nie budź mnie jeszcze" 10zł
3) Tom III serii "Więzień Labiryntu" James'a Dashnera pt. "Lek na śmierć" 10zł
4) Tom I, czyli "Czarne serce" E.P.Guerra 20zł
  Fajni ludzie, miłe sprzedawczynie i książkowa atmosfera. Zachęcam do wzięcia udziału w takich akcjach. Byliście kiedyś na takich Targach? Jak wrażenia? Koniecznie dajcie znać!

piątek, 21 listopada 2014

Nowości, osobliwcy... l Ju

Witam wszystkie Truskawki!
  Tu Ju i dziś przybywam, z nudnawym postem o tym co się u mnie dzieje. Mam ochotę napisać coś, co nie wysila mózgu (zaczął się łikend, wybaczcie).
  Już wszystko OK, z tą całą spiną z Syl, już znowu się kochamy. Czasami takie spiny są, ale to chyba dobrze raz na jakiś czas się posprzeczać.
  Książki, książki! W tym tygodniu zakupiłam kontynuację "Osobliwego domu Pani Peregrine", czyli "Miasto Cieni". Moim zdaniem to zdecydowanie najlepsza przygodówka, jaką dotąd czytałam w życiu! Poza tym kończę romansidło "Tak wygląda szczęście" i paczuszkowo doszło do mnie "W śnieżną noc". Jutro targi książki, więc na pewno pojawi się specjalny post!
 A poza czytaniem nie robię nic dla rozrywki. Nie żebym nie chciała, ale nie mam czasu! Tyle nauki jeszcze w tym miesiącu! Nie wiem jak Wy, ale ja sobie wyznaczam takie specjalne daty, do których odliczam dni. Czekam na (1) Święta (2) Mikołajki szkolne (3) Pieska i (4) Koncert Katy Perry (Ew- Foch). Z takich mniejszych dat to czekałam na środę, bo wtedy zakupoksiążkowałam. Ten rok szkolny to bardzo szybko zleci,  mam wrażenie, że wczoraj był wrzesień! Jeszcze muszę ogarnąć prezent na Mikołajki dla osóbki, którą wylosowałam. Z niecierpliwością czekam na jutro.T-A-R-G-I-K-S-I-Ą-Ż-K-I-P-R-Z-Y-B-Y-W-A-M
                                                                                                                                   
     Ostatnio u mnie w mieście był wielki wybuch. Nikt nie zginął Jednakże, wygląda widowiskowo.
                                 Tęcza!
                                                                                                                                              Buziaczki!

poniedziałek, 17 listopada 2014

Az z radości krowa grucha...

Aż z radości krowa grucha,
Ryczy pszczoła, kumka mucha, 
A Puchatek w słońcu pucha,
Puch, puch, puch.

Witam Truskawki! #SiemaSiema
Dzisiaj postanowiłam zapuchatkować Was na dobre. Czyli taki post generalnie o niczym istotnym... mam ochotę gadać o Puchatku. Bo Puchatek to to, co Tygryski (czytaj:Ju) lubią najbardziej.



Ja myślę, że chyba każdy w swoim życiu miał do czynienia z "Chatką Puchatka" A.A.Milne. Jeśli nie to koniecznie trzeba nadrobić zaległości w czytaniu klasyków mojego dzieciństwa. Posiadam własny egzemplarz i czytałam tę pozycję z milion razy, nadal do niej powracam. #bomogę



Jak tylko w telewizji leci przypadkiem "Kubuś i Hefalupmy" to oglądam i zawszę płaczę. Puchatek nie jest głupiutkim misiem, a raczej wzorem przyjaciela. Wszystko to co mówi, na temat przyjaźni i nie tylko jest takie... prawdziwe (?). "Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie" #takiekochane

Im bardziej Puchatek wychodził, tym bardziej go tam nie było.

A jak wygląda nasza paczka, w wydaniu stumilowego lasu?
Ju: Jestem głupiutka, mam skłonność do jedzenia miodu i przyjaciele to dla mnie ważna sprawa, więc przypominam Puchatka. Jak wspominałam absolutnie skocznie przypominam Maleństwo i Tygryska. Jestem uparta jak Królik. Miewam od czasu do czasu depresyjne wieczory, czyli coś tam mam z Kłapouszka. Uwielbiam dzieci, jak mama Kangurzyca. Jestem strachliwa jak Prosiaczek i pewna swoich racji (nawet jak nie mam racji), jak Sowa. Ciężko stwierdzić.
Ew: Moim zdaniem Ew to Królik. Pojęcia nie mam dlaczego, ale lubię Królika, Ew też lubię więc jea. (tu Ju, albowiem Ew zrezygnowała z udzielenia odpowiedzi)
Syl: Często patrzę pesymistycznie na świat jak Kłapouchy, w szczególności kiedy mam niby-mini-depresję. Czasami też martwię się i boję o wszystko jak Prosiaczek.Ale nie jest ze mną aż tak źle. Miewam też wesołe i optymistyczne dni, jak Tygrysek. Bywa też, że wracam do bycia małym dzieckiem i staję się beztroska jak Maleństwo ;) Nie można też zapomnieć o moim mega apetyciku na co nie co tak, jak Puchatek. Czasami błysnę czymś mądrym jak Sowa. Do Królika też jestem podobna, ale nie wiem z której strony ;)

Im bardziej 
PADA ŚNIEG, bim-bom
Im bardziej
PRÓSZY ŚNIEG, bim-bom
Tym bardziej
SYPIE ŚNIEG, bim-bom
Jak biały puch z poduszki.
I nie wie
ZWIERZ NI CZŁEK, bim-bom
Choć żyłby
CAŁY WIEK, bim-bom
Gdy pada
TAKI ŚNIEG, bim-bom
Jak marzną mi paluszki.

Takim pozytywnym akcentem rozpoczynamy tydzień!

piątek, 14 listopada 2014

TMI TAG | Książkowa edycja by Ju&SEw&Syl

Uwaga!
Ju sama tłumaczyła pytania, więc jak coś jest ułomnie przetłumaczone to przepraszam. [*]
Witam Truskawencje!
Dzisiaj zapraszam na TMI Tag, ale tym razem w wersji książkowej! Bosko, nie?! :)
1. Twój książkowy chłopak?
Ju: Mam kilka typów... może Yves z "Jak Cię wykraść Phoenix?". (i tak kocham Dawida Podsiadło)
Ew: Może Sylvain?
Syl: Alex, Augustus, Patch... i milion innych, ale na razie pozostanę przy nich ;)
2. Czy jest taka postać, którą lubiłaś na początku i później przestałaś ją lubić?
Ju: Astrid z "Gone". Z czasem przestałam ją lubić.
Ew: Tak - to Tobias z Niezgodnej.
Syl: Nie.
3. Czy masz jakieś książkowe plakaty?
Ju: Nie mam niestety.
Ew: Nie.
Syl: Nie :C Ale kiedyś miałam z HP i Insygni <3
4. Czy masz jakąś książkową biżuterię?
Ju: Nie mam, ale w przyszłości, jak Ew będzie sławna, to od niej kupię kosogłosa. # Ew- What?
Ew: Mam Kosogłosa <3
Syl: Nie, chyba nie... Ale już niedługo :D
5. Książkowa OTP?
Ju: Powiem, że Sky i Holder z "Hopelles".
Ew: Nie wiem co to znaczy.
Syl: Hm... Myślę, że Hazel i Augustus z GNW ;)
6. Jaki jest Twój ulubiony soundtrack do ekranizacji książki?
Ju: Uwielbiam piosenki do "Gwiazd Naszych Wina", szczególnie tę (Klik!).
Ew: Chyba z Hobbita :)
Syl: Wyżej wspomniane xD
7. Jaka jest książka, którą chcesz aby kontynuowano?
Ju: "19 razy Katherine" ponieważ rozkręciło się właśnie pod koniec.
Ew: INTRUZ!!!!
Syl: Chwilowo... Hm... Nie wiem xD
8. Ulubiona książka jednotomowa?
Ju: Myślę, że "Zostań jeśli kochasz", albo "Biały ptak w zamieci", albo "Nie opuszczaj mnie".
Ew: Intruz.
Syl: Gwiazd naszych wina <3
9.Od kiedy czytasz książki?
Ju: Od kilku lat, tak na poważnie.
Ew: Od dość dawna...
Syl: Odkąd miałam 5 lat?
10. Do jakiego domu w Hogwarcie należysz?
Ju: Gryffindor. :)
Ew: Szczerze to mało mnie to obchodzi ;)
Syl: Hufflepuff
11. Cecha, której szukasz w książce?
Ju: Ciekawi, dopracowani bohaterowie, z którymi można się utożsamić. A nie wyidealizowane postacie, lub takie pozbawione tożsamości, puste...
Ew: Musi ktoś umrzeć i nie boże to być obyczajówka # książką obyczajowym mówimy nie xD.
Syl: Normalność i inne cechy mojego życia ...xD
12. Ulubiony autor/autorka?
Ju: Lubię ogromnie Penelope Bush. Niewątpliwym plusem jej książek jest nieskomplikowany język i zaskakujące zakończenia.
Ew: Za dużo tego.....
Syl: Może to dziwne, ale nie mam...
13.Akcja, czy romans?
Ju: A może romans z akcją?
Ew: To i to :D
Syl: Bardziej romans xD
14. Tytuł strasznej książki?
Ju: "Osobliwy dom Pani Peragrine", ale to nie jest takie straszne... fotografie przerażają.
Ew: Nie znam takiej. Najstraszniejsza jaką czytałam to Krąg # on nie jest jakoś straszny,....
Syl: Carrie
15.Książka przy której ostatnio płakałaś?
Ju: "Numery" . Generalnie często płaczę przy książkach, do dzisiaj pamiętam moje załamanie po przeczytaniu "Chłopcy z placu broni".
Ew: Wierna :(
Syl: Szeptem chyba...
16. Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?
Ju: "Książę i gwardzista" nowelka do Rywalek.
Ew: ,,Dziedzictwo"
Syl: Boy 7 <3
17. Książka, którą aktualnie czytasz?
Ju: "Osobliwy dom Pani Peragrine".
Ew: Nie czytam żadnej. Dziś skończyłam Dziedzictwo.
Syl: Magiczna gondola <3
18. Jaką adaptację filmową ostatnio obejrzałaś?
Ju: Wydaje mi się, że chyba "Jeden dzień".
Ew: Dawcę Pamięci.
Syl: Dawca Pamięci.
19. Z jaką postacią chciałabyś porozmawiać?
Ju: O mamuniu... tyle postaci... Może z Lyrą z Mrocznych Materii?
Ew: Może z Wandą z Intruza :D
Syl: Ze wszystkimi, które polubiłam. W szczególności ze wszystkimi bohaterami, w których się zakochałam xD
20. Autor, z którym zawsze chciałaś porozmawiać?
Ju: Chętnie porozmawiam z John'em Greenem.
Ew: .....
Syl: Za dużo na liście... xD
21. W jakim książkowym świecie chciałabyś zamieszkać?
Ju: Pewnie w Illei, albo niedaleko Harrego. Ciekawie byłoby też zdać test i dowiedzieć się, do jakiej frakcji bym należała.
Ew: W Akademii Cimmeri :D
Syl: W świecie, gdzie jest Percy <3
22. W jakim książkowym świecie NIE chciałabyś mieszkać?
Ju: W jakimkolwiek z Dystryktów.
Ew: W świecie z Igrzysk Śmierci,
Syl: Wyżej wspomniane.
23. Kiedy ostatnio wąchałaś książkę?
Ju: Dzisiaj rano, jestem uzależniona.
Ew: .....
Syl: W piątek?
24. Ulubiony romans?
Ju:"Kim jesteś Sky?" to jest takie kochane! #Ew: :D
Ew: Ja już nie wiem xD.
Syl: Hopeless, Szeptem...
24. Ulubiony magiczny przedmiot?
Ju: Ale, że z HP? Czy taki przedmiot materialny. Jeśli z HP to eliksiry, albo zaklęcia, albo transmutacja... a tak generalnie to różdżka.
Ew: Różdżka :D
Syl: Trudno powiedzieć.
25. Twoja pozycja w quiddichu?
Ju: Jestem słaba w sportach. Pewnie rezerwowa. Ale chciałabym być szukającą <3
Ew: Wolałabym nie grać....
Syl: Pewnie co chwilę lądowałabym w szpitalu xD
26. Kogo tagujesz?
MY: Klaren, Hanzii, Emily Emma Lou,

sobota, 8 listopada 2014

Tag: Kto? Czyli kto pierwszy zajdzie w ciąże, Ew, Syl czy może Ju?

Witam truskawki!
W dzisiejszym pościku, który piszemy na zapas, żeby było co wstawiać, odpowiemy wam na kilka pytań z kolejnego Tagu! Co za zaskoczenie! Tym razem wskazujemy osobę, która byłaby najbardziej odpowiednia do tego pytania. Zaczynajmny! ლ(╹◡╹ლ)
1. Która pierwsza będzie miała dzieci?
Ju: Gupie pytanie. Ja nie lubię dzieci, więc któraś z nich. ⊂((・▽・))⊃
Ew: Może Syl. Ona lubi dzieci. Chociaż Ju dziś zrobiła 13 dzieci # z papieru
Syl: Na pewno nie ja. Głosuję za Ju xD
2. Która pierwsza posikałaby się w spodnie?
Ju: Pewnie ja. >人<
Ew: (...)
Syl: Nie wiem. Nie sikam w pampersy i spodnie od 2 roku życia...
3. Która przejmie kontrole w sytuacji?
Ju: Emi, której tu nie ma. A z tych głąbików to chyba Ew∪・ω・∪
Ew: Może ja :3
Syl: Kolejne pytanie, na które nie znam odpowiedzi xD
4. Która prędzej będzie śpiąca?
Ju: Pewnie Syl/(*ι*)ヾ
Ew: Syl.
Syl: Czemu ja?! FOCH! No dobra... Ja.
5. Która prędzej popłakałby się publicznie?
Ju: Ja ciągle płaczę ze śmiechu, więc ja. o⌒.⌒o
Ew: Na pewno nie ja xD
Syl: Ja. Ciągle ryczę przy ludziach. W szczególności w szkole xD
6. Która pierwsza skasuje bloga?
Ju: Ja, bo nie ogarniam bloga. *^▽^*
Ew: Nigdy nie skasuje. Na pewno Syl  #raz już jej skasowali
Syl: Ja nie. Jak już to ostatnia. Blogowanie za bardzo mnie się podoba <3
7. Która prędzej zapomni czegoś ważnego?
Ju: Ja? w(°o°)w
Ew: Hmmm... Ju.
Syl: Ja. I Ju.
8. Która pierwsza się potknie?
Ju: Syl. Ooo tak! Co do tego nie mamy wątpliwości. Ostatnio upadła na pokrzywy. ᕙ(`▽´)ᕗ
Ew: Syl. Syl. Syl.
Syl: Może ja? Ale to Ju upada przed lustrem...
9. Która prędzej zaśmieje się w nieodpowiednim momencie?
Ju: Oczywiście ja. ʃ(˘▽ƪ)
Ew: Ja?
Syl: Może ja... W szczególności wtedy, kiedy Ju pozna faceta życia xD #Już poznałam Dawida Podsiadło-JU
10. Kto bardziej irytuje się małymi rzeczami?
Ju: Nie komentuje. Wiadomo, że Syl. ٩(×̯×)۶
Ew: (...)
Syl: Nie mam pomarańczowego pojęcia...
11. Kto wydaje najwięcej pieniędzy na kosmetyki?
Ju: Chciałabym powiedzieć, że Ew, ale ona poluje na przeceny to w sumie nie wiem. Chyba jednak Ew. ( ´ ▽ ` )ノ
Ew: Syl. To przez ten makijaż.
Syl: No raczej Ju. Kupiła puder za 20 zł, tylko z powodu Halloween. # Ew: Popieram!
12. Która pierwsza zajmie się drugim człowiekiem kiedy ten będzie chory?
Ju: One, na pewno nie ja. ‘∀’
Ew: Jak będzie trzeba......
Syl: Zależy na co. I jak Ew nie będzie pierwsza xD

Informacja do wszystkich Truskawek!
Jako, że teraz na zewnątrz panuje deszczowa, przygnębiająca atmosfera zapraszam do udziału w akcji POU, organizowanej przez nasz blog. POU- pamiętaj o uśmiechu. Tak dla jasności: Ju chce, aby ludzie byli happy. :)


środa, 5 listopada 2014

Co irytuje Ju?

Do tej notki proszę podejść z dystansem. Nie ma ona bowiem na celu urazić niczego, ani nikogo.

Witam wszystkie truskawki!
 Dziś przybyła tu Ju, w celu przedstawienia Wam-moje drogie truskawencje- listę rzeczy, które mnie irytują (No niech będzie- lubię narzekać):
   
    1.  Pozerzy:
 W stwierdzeniu pozer, mam na myśli osobę, która robi rzeczy bądź zachowuje się w jakiś sposób, aby zaimponować innym, podczas kiedy w rzeczywistości jest zupełnie odmienną osóbką. Przykładowo: pseudo fan jakiegoś zespołu. Udaje, że słucha muzyki danej grupy, a gdy zapyta się go o ulubiony kawałek, trudno mu sobie jakikolwiek przypomnieć (bo ich nie zna, tylko udaje zainteresowanie), albo odpowiada na pytanie pytaniem "A Twój?"


     2.  Łamanie obietnic:
  To mnie nawet nie irytuje, to mnie denerwuje. Wiem dobrze, że i mi zdarza się łamać obietnice, ale pracuję nad tym. Nie muszę chyba wyjaśniać o co mi chodzi. A najgorszym przypadkiem jest, jeśli dajmy na to jakiś Ziutek obieca nam np. przekazanie jakichś ważnych materiałów ze szkoły, a później jeszcze się wypiera, że wcale niczego nie obiecywał, że Ty sobie coś wymyśliłeś/aś i on wcale nic nie mówił. W ten oto sposób przechodzimy do punktu 3.
     
     3.  Wmawianie komuś, że coś zrobił, lub też nie:
  Dość popularna przypadłość u moich znajomych. Ciężko mi to nawet wyjaśnić. Po prostu wmawiają mi coś, czego nie ma. Dobrym przykładem jest np. jeśli coś chwalę, albo podziwiam, cieszę się czyimś szczęściem to pewien Ziutek uważa, że ja po prostu jestem zazdrosna. Nie rozumiem dlaczego tak jest, zwłaszcza, że ja nie jestem zazdrosna na co dzień, tak żeby ludzie mogli myśleć o mnie w ten sposób. 
   
     4.  Brak punktualności:

  Lepiej być 3 godziny za wcześnie, niż minutę za późno. Dziękuję, nic więcej nie muszę tu dodawać.

     5.  Wieczka od jogurtów i szamponów:

Moje pytanie brzmi: czy szampony mają wieczka? Chodzi mi o te zamknięcia. Czy zawsze kiedy coś otwieram, to musi na mnie prysnąć?!
 + Mały bonus, dość kontrowersyjny, czyli:

     7.  Tzw. katolik niepraktykujący katolik, wierzący w Boga niechodzący do kościoła:
   Po mojemu to wygląda tak: Kocham swojego tatę/ swoją mamę/ swoich rodziców, ale ich nie odwiedzam. Głupie? No ja myślę.

Na dzisiaj to tyle Truskawy, a co Was irytuje? Albo co myślicie o tym, co irytuje mnie? Dajcie znać ;)



 

niedziela, 2 listopada 2014

Tag: Typowej białej dziewczyny?

Witamy wszystkie truskaweczki!
 Tak, jak zauważyliście ten blog istnieje głównie do Tagowania, ale w międzyczasie coś nietagowego się pojawi. Na dzisiaj znalazłam (tu Ju) Common White Girl Tag. Pytania są przeboskie... Pomijając fakt, że cały ten Tag jest dość rasistowski. Typowa biała dziewczyna? Jeszcze nie wiem, o co tu chodzi, ale może zaraz się przekonamy. Więc, zaczynajmy!
1.Ulubione picie ze Starbucks'a?
Ju: Sezonowe napoje wymiatają! Jako, że piłam dotychczas tylko jeden napój ze Starbucksa tej jesieni, to będzie to pumpkin spice latte
Ew: Latte ^_^ # co z tego, że nie byłam w Starbucksie xD
Syl: Nie piłam tam nic xD
2.Ile czasu zajmuje Ci przygotowanie się rano?
Ju: Do szkoły daję radę w jakieś 10-15 minut, ale jak jest dajmy na to: niezaplanowana sobota, to na ogół siedzę w piżamce cały dzień. No bo po co się w ogóle przygotowywać, skoro czeka Cię dzień całkowitego odpoczingu i nawalania na kompie cały dzień. 
Ew: Potrzebna mi godzina. Wtedy czuję się ogarnięta do perfekcji. Mam tylko 15 min? No Ew szybciutko, szybciutko....
Syl: Do 30 minut?
3.Ile "selfies" robisz dziennie?
Ju: Jak wstaję, jak jem, myję zęby, czeszę włosy, nawalam na kompie, jak idę spać, jak oglądam telewizję, jak idę do szkoły, na lekcjach, na podwórku, na spacerze, na przerwach, jak tworzę, myję się, bawię się, śpiewam, tańczę, albo czytam, jak rozmawiam przez telefon i jeszcze jak śpię. Niewiele, jak na ogólne standardy. 
Ew: Nie robię selfie (chyba, że na iPhonie Ju). Ja robię friendsie!
Syl: Albo 0, albo 10 xD
4.Ile masz followersów i zdjęć na Instagramie?
Ju: Sprawdźmy... a no tak, zapomniałam-nie mam Instagrama. Ale gdybym miała, to pewnie bardzo dużo ludzi by mnie followało, bo jestem taka boska.
Ew:Po co mi instagram skoro mam swojego bloga xD
Syl: Jestem takim fejmem, że nie mam Instagrama,w porównaniu do Ju...
5.Używasz słów "LOL" i "OMG" na głos?
Ju: Nie-takie prymitywne wyrażenia to nie dla mnie. Ja używam OMD.
Ew: Ja tam mam inne słówka... Jak na przykład nadużywanie słowa YOLO # Ju- to się ciebie też tyczy!
Syl: No?
6.Czy ubierasz te same ubrania więcej niż jeden raz?
Ju: Oczywiście, że nie! Ja kupuję ubranie, ubieram najwyżej raz (jeśli w ogóle znajdę czas na to, aby to ubrać, bo mam tyle ciuchów, że większości jeszcze nie nosiłam) i wyrzucam. Kto widział, żeby dwa razy ubrać takie samo ubranie?!
Ew: Codziennie jestem w czymś innym B-)
Syl: Bo ciuchy kupuje się tylko po to, żeby je wyrzucać, nie? xD
7.Jesteś rasistką?
Ju: Ja tego nie powiedziałam.
Ew: Nie.
Syl: Nie. Toleruje murzynów. I innych.
8.Ile masz tweetów?
Ju: Nie ćwierkam. # Ew- ???
Ew: Nie mam?
Syl: O
9.Instagram vs. Twitter vs. Tumblr ?
Ju: Nie mam konta, na żadnym z nich. To trochę niepokojące. Kto w ogóle wymyślał ten tag? Zakładał, że wszystkie białe dziewczyny mają takie profile?!
Ew: ???
Syl: Eee... Facebook? xD
10.Jak spędzasz większość swojego czasu?
Ju: Śpię, niestety. Albo siedzę w szkole, a potem zakuwam w domu. Nauka=Spanie
Ew: Bloger is my life.
Syl: Żyjąc, nie?
11.Kto jest twoim ulubionym youtuberem?
Ju: Mam kilku, ale chyba jakiś gamer. Może Blow, albo Rezi?
Ew: DebbyArts!
Syl: Nikt.
12.Jak często malujesz paznokcie?
Ju: Ja nie wychodzę z domu w niepomalowanych paznokciach, wtedy czuję się taka naga... (hehe, żarcik)
Ew: W wakacje # ah ta szkoła
Syl: Raz w roku.
13.Jesteś zakupocholiczką?
Ju: Zakupoksiążkoholiczką to tak, na pewno, bez wątpienia. 
Ew: Zakupokosmetykoholiczką.
Syl: Nie. # :3
14.Ile razy oglądałaś "Wredne Dziewczyny"?
Ju: No, trochę razy widziałam ten film.
Ew: Nie oglądałam.
Syl: Może...
15.Czy posiadasz dużo ubrań?
Ju: Całe mnóstwo. Już mówiłam. Poza tym gardzę ludźmi posiadającymi mniej ubrań ode mnie. Szlachta
Ew: Może...
Syl: Średnio.
16.Czy robisz zdjęcia jedzenia przed zjedzeniem?
Ju: Nie, nigdy. Jaki to ma sens? Zrobienie zdjęcia kanapki, albo płatków? 
Ew: Cooooooo?
Syl: Nie? Nie preferuje diet zdjęciowych.
17.Robisz makijaż codziennie?
Ju: Nie, właściwie- nigdy nie robię makijażu. Jestem taka piękna naturalnie Nie potrzebuję kilo tapety. # Ew- :3
Ew:  Co to makijaż? # tapeting zawsze dobry
Syl: Codziennie nakładam krem nawilżający na twarz i używam błyszczyku. To tak dużo? # i podkład
18.Jakie są twoje oceny w szkole?
Ju: Najlepsze. # hahahahahahahha
Ew: ...
Syl: The best xD #hahahahhahaha
19.Jak często stylizujesz swoje włosy?
Ju: Nieregularnie.
Ew:One żyją własnym życiem- Tangle Teezer im wystarcza.
Syl: Raz na dwa dni.
20.Czy zawsze wyglądasz "wyjściowo"?
Ju: Praktycznie nigdy nie wyglądam wyjściowo, cokolwiek to oznacza.
Ew: Zależy z jakim humorem wstanę...
Syl: Staram się, ale nigdy mi nie wychodzi xD

A Ty, tak Ty, przyznaj się: ile selfie robisz dziennie? No ile?

środa, 29 października 2014

Byle do maja, czyli psie rozterki z Ju!

Witam truskawki!
 Jak Wam mija tydzień? U mnie całkiem nieźle, trochę nauki, standardowo dużo śpię. Dzisiejsza noteczka dotyczyć będzie mojego przyszłomajowego prezentu. W zeszłym tygodniu moja mama zdecydowała się na kupno psa. Jest jednak kilka warunków:

  • Musi mieć włos, a nie sierść, ponieważ mój ojczym jest alergikiem
  • Musi być w miarę mały, albowiem mieszkamy w bloku (nasze mieszkanie jest małe i duży psiak nie miałby przestrzeni)
  • Standardowo, jak zawsze, padł argument 'a kto go będzie wyprowadzał na spacery?' czy ' będzie Ci się chciało wstawać do psa rano' , ale to już załatwione, gdyż Ju będzie opiekuńczą pańcią
  • Zależy mi na tym, aby lubił towarzystwo, nie tylko mojej rodzinki, ale także moich przyjaciółek :) Musi być kontaktowy, towarzyski.
 Tak z grubsza to tyle. Kilka ras mi się spodobało i już prawie, prawie jestem pewna, ale muszę się zapytać Was co o tym myślicie. Która rasa jest najlepsza:
  • Maltańczyk-jest psem towarzyskim i łatwym do ułożenia, aktywnym - lubiącym zabawę. Toleruje osoby mu nieznane. Posiada wysoki stopień posłuszeństwa oraz szybko się uczy. (Moja krew!)


  • Yorkshire Terrier – jedna z ras psów, należąca do grupy terierów. Są psami skorymi do zabawy, aktywnymi. Nie są agresywne i lubią towarzystwo ludzi, tolerują dzieci. Przywiązane do właściciela, mogą być nieufne wobec obcych. Jego szkolenie powinno być stanowcze, a zarazem delikatne. 

  • Shih tzu – jedna z ras psa, należąca do grupy psów do towarzystwa. Jest psem niezależnym, inteligentnym, towarzyskim i wesołym. Nie przejawia skłonności do włóczęgostwa. Nadaje się do hodowania w rodzinie z dziećmi, toleruje inne zwierzęta domowe, a jego charakter przeważnie dostosowuje się do trybu życia rodziny. Lubi spacery i zabawy ruchowe z udziałem innych domowników.



 Jak macie jakieś propozycje, walcie śmiało. Nie mam 100% pewności co do tego, czy te psy mają włos zamiast sierści. Na pewno maltańczyk, ponieważ nim jak na razie jestem najbardziej zainteresowana i sprawdzałam w wielu miejscach-jak się okazuje ma włos. Natomiast co do Shih Tzu, nie jestem pewna. Muszę przyznać, że chociaż najbardziej uroczy to zraża mnie jego spłaszczony nosek, który powoduje, że chrapią. A Yorkshire Terrier jest najmniejszy, ale najmniej mi się podoba z wyglądu. Stawiam na maltańczyka, a wy? :)

                                                                                                                                                                                                                   

piątek, 24 października 2014

Tag Selfie# Ew, Syl i Ju ٩(●̮̃•)۶ Czyli "Ty masz mnie za głupia dzikuske" :)

Uwaga! Ten post zawiera śladowe ilości głupawki i skutków słuchania głupkowatych piosenek. Czytasz na własną odpowiedzialność!


Wracamy truskaweczki, przepraszamy i będziemy pisać częściej #Ju myślała, że nikt nas nie odwiedza.
Pragniemy zaprezentować Tag: Selfie by Ju, Syl i Ew ten tag nie ma nic do selfie- co ma piernik do wiatraka (dopisek Ju: A czemu do wiatraka... ja się boję wiatraków)

1. Jaka jest twoja najlepsza cecha fizyczna?
Ju: Zarost tam i tu... <- kliknij tutaj (taki żarcik)
Ew: Hmmm.. może jak Ju wybiera zarost to ja może wąsy # xD.
Syl: A ja będę normalna i powiem, że włosy xD (double xD, combo)
2. Gdybyś mógł odwiedzić jakiekolwiek miejsce na ziemi to gdzie byś pojechał i dlaczego tam?
Ju: Do Narnii <3 # bardziej przyziemnie to do domu Dawida Podsiadło <3
Ew:  Do Paryża  # rogaliki! makaroniki!
Syl: Włochy... -> Rzym
3. Co potrzebujesz żeby poczuć się lepiej, gdy jesteś chory?
Ju: Jak jestem chorY to nic, jak jestem chorA to co innego. Taka gra słów (śmieszek jestem) hehe
Ew: Handmdeduś mój <3
Syl: Książek, herbaty, koralików, papieru, kredek, ołówka, muzyki, komputera... Trochę tego jest xD
4. Jaką jedną poradę dałbyś młodzieży i dlaczego?
Ju: Droga młodzieży! Powinniście koniecznie myśleć o konsekwencjach swoich decyzji (Coco Jambo mnie rozprasza), bo mogą w przyszłości być dość istotne. #złote rady ciotki Ju.
Ew:  Ziomki bawcie się dobże. (Dopisek Ju: dobrze, a nie dobże), ( Dopisek Ew: No co ty nie powiesz...)
Syl: Z głową ludzie, z głową...
5. Jak myślisz, jakim zwierzęciem byłeś/mógłbyś być w swoim poprzednim wcieleniu ?
Ju: Świnką. Czuję, że gdzieś w głębi mojego serca kryje się naprawdę bardzo brudny chlewik. Ja jestem tak leniwa i wszystko odkładam na ostatnią chwilę, ciągle śpię i... no po prostu jestem leniem.
Ew: Chyba Hamem (Hamster- gatunek gryzonia z rodziny chomikowatych). Jest tyci, no i jego nazwa jest boska <3 <3 (¬‿¬)
Syl: Nie wiem... Jakimś zwierzakiem, który lubi coś chować, odszukiwać i dobrze się przy tym bawić... Może WIEWIÓRKĄ? # ruda Syl
6. Gdybyś mógł cofnąć się w czasie, co byś zmienił?
Ju: Poznałabym Ew i Emi wcześniej, to na pewno. A poza tym, kto nie chciałby poprawić tych wszystkich słabych ocen w szkole?
Ew: Zmieniłabym podstawówkę <3 #Ju
Syl: Ulepszyła mój #musk
7. Co robisz dla rozrywki w weekendy?
Ju: Wolicie nie wiedzieć. Na przykład w ten weekend będę się wcielać w wiejską dziewoję i nagrywać reklamę o witaminach.
Ew: Zazwyczaj odwala mi z Ju.
Syl: Zależy xD
8. Co denerwuje Cię w miejscu gdzie pracujesz?
Ju: Pracuję w... szkole? Denerwuje mnie tam prawie wszystko oprócz Ew, Syl i Emi.
Ew: Niektóre ziomki.
Syl: Hm... Może za dużo niejasności?
9. Nie mogę żyć bez _________?
Ju: Powietrza, ludzi, papieru toaletowego, ubrań, butów, prysznica, jedzenia, kafelek, naleśników, świąt, internetu, elektroniki, książek, filmów, domu, pór roku, wiary, świeczek, kosmetyków, pasji, masła orzechowego, sklepów, napoi, zabawy, śmiechu i oczywiście Dawida Podsiadło. A niech no ktoś spróbuje mi to odebrać! (ง'̀-'́)ง'
Ew: Booksów. No i wosków. A najbardziej to kosmetyków! #pozdrawiam TBS <3
Syl: Książek, powietrza, jedzenia, picia, blogów, jednej interesującej osoby (przynajmniej) i innych moich małych potrzeb <3
10. Jakbyś mógł mieć jedną super moc w swoim życiu, to jaka by to była super moc?
Ju: Leczenie wzrokiem ⊙…⊙ (tak- lubię emotki)
Ew: Chcę się teleportować!!!!
Syl: Zmieniałabym ludzkość na lepszotę... Heh... Te marzenia <3



Dzisiaj bez obrazeczka (Ju) Trzymajcie się miśki!

środa, 27 sierpnia 2014

Tag: Krótka odpowiedź by Ju, Ew i Syl ;)

Witamy truskawki :)
Słowem wstępu: w tym tagu należy odpowiedzieć jednym, bądź dwoma słowami na pytanie. Zapraszamy!
1. Gdzie jest Twój telefon?
Ju: Panda. (:3)
Ew: Silikon
Syl: Ręka? xd
2. Twój partner?
Ju: Dawid.
Ew: Hamster
Syl: Tomek
3. Twoje włosy?
Ju: Siano.
Ew: Czarna mamba
Syl:Warkocz.
4. Twoja mama?
Ju: Wyjątkowa :)
Ew: Najlepsza <3
Syl: Najfajniejsza <3
5. Twój tato?
Ju: Prosiaczek. (tak nazywa swojego tatinka kochana córka)
Ew: Kucharz
Syl: Elektroman
6. Twój ulubiony przedmiot materialny?
Ju: Książka.
Ew: Masło
Syl: Korali :3
7. Twój sen z zeszłej nocy?
Ju: Eliminacje.
Ew: Basen
Syl: Ślub
8. Twój ulubiony napój?
Ju: Lemoniada.
Ew: Lipton
Syl: Woda
9. Twój wymarzony samochód?
Ju: Kabriolet.
Ew: Porsche
Syl: Dżip xd
10.Pokój, w którym teraz jesteś?
Ju: Brzydki.
Ew: Tajny (Ew i ja jesteśmy w tym samym pokoju xd- Ju)
Syl: Mój <3
11. Twój ex?
Ju: Przedszkole.
Ew: Rybka
Syl: Brak ;) (wcale nie- Ju)
12. Twój strach?
Ju: Wiatraki.
Ew: Osa
Syl: Mysz/ Robale xd
13. Kim chciałabyś być za 10 lat?
Ju: Sobą.
Ew: Koralikiem.
Syl: Człowiekiem
14. Z kim spędziłaś ostatnią noc?
Ju: Sama. (tak na serio to z D.P.- Syl)
Ew: Telefon.
Syl: Sama xd
15. Jaka nie jesteś?
Ju: Chuda.
Ew: Dziwna xD
Syl: Ładna (:3-ew)
16. Jaka jest ostatnia rzecz, którą robiłaś przed tą, którą robisz teraz?
Ju: Jagody.
Ew: Chipsy
Syl: Ju (przez telefon)
17. Co masz na sobie?
Ju: Ubranie.
Ew: Kwiatki
Syl: Gorset xd
18. Ulubiona książka?
Ju: "Rywalki"
Ew: ,, Igrzyska Śmierci"
Syl: Wszystko <3
19. Ostatnia rzecz, którą jadłaś?
Ju: Chipsy.
Ew: Chipsy
Syl: Lody
20. Twoje życie?
Ju: Yolo.
Ew: Swag #
Syl: Książki (ona jakaś dzika jest- Ju)
21. Twój nastrój?
Ju: Filozoficzny.
Ew: Dywan
Syl: Zegarek
22. Twój przyjaciel?
Ju: Ew. (pierwsza przyszła mi do głowy, tu siedzi)
Ew: Ju (herbatka)
Syl: Książka
23. O czym teraz myślisz?
Ju: Bagietka.
Ew: Pieczarki.
Syl: Opa opa xd
24. Co teraz robisz?
Ju: Oddycham.
Ew: Obserwuję.
Syl: Piszę.
25. Twoje lato?
Ju: Melanż.
Ew: Za dużo Julki.
Syl: Dżender xd
26. Co jest w Twoim telewizorze?
Ju: Wiadomości.
Ew: CN.
Syl: Czarna mamba xd
27. Kiedy ostatni raz się śmiałaś?
Ju: Teraz.
Ew: Dziś
Syl: Teraz
28. Kiedy ostatni raz płakałaś?
Ju: Dzisiaj.
Ew: ????
Syl: W nocy
29. Szkoła?
Ju: Nauczyciele.
Ew: Domestos.
Syl: Korzeń
30. Czego teraz słuchasz?
Ju: Ew.
Ew: Julki.
Syl: Ju
31. Twoje ulubione zajęcie weekendowe?
Ju: Czytanie.
Ew: Handmade.
Syl: Czytmade
32. Wymarzona praca?
Ju: Dzieci.
Ew: Handmadowiec.
Syl: Zdjęcia
33. Twój komputer?
Ju: Zepsuty.
Ew: Szary.
Syl: Biały
34. Za oknem?
Ju: Gołębie.
Ew: Igły. (siedzimy w tym samym pokoju- Ju)
Syl: Parapet
35. Piwo?
Ju: Lech.
Ew: :3
Syl: Wodeczka xd
36. W Twoim łóżku?
Ju: Małpa
Ew: Śpiwór.
Syl: Gone <3
37. Miłość?
Ju: Dawid Podsiadło <3 <3
Ew: Przyszłość (,,cytrynka się skonczyła"-Julia X, 19.08.14)
Syl: Miłość...

Syl: What? xd

wtorek, 19 sierpnia 2014

Social Media Book Tag by Ju :{)

Witam! Witojcie! Wiatam!
 Tu Julia. Długo już mnie tu nie było. Wybaczcie, ale wyjazdy (co łączy się z brakiem internetu) spowodowały, że nie miałam warunków do pisania, ale nie o tym. 
  Wszystko zaczęło się od tego, że po obejrzeniu pewnego tagu na kanale Darii ( Więcej Książków ), a mianowicie Social Media Book Tag  zapragnęłam również go zrobić. Pozwolę sobie wyjaśnić o co tak właściwie chodzi w tym Tagu: szukamy książek reprezentujących dany portal społecznościowy (np.Twitter). Zaczynamy!
1. Twitter - najkrótsza ulubiona książka:
  Myślę, że będzie to "Jezioro Samotnia" (ilość stron: 216) autorstwa Lindy Newbery. Może nie dla wszystkich ta książka wyda się krótka, ale muszę zaznaczyć, że ma całkiem duży druk, a nie przypominam sobie żadnej innej, ambitnej, krótkiej książki. Dzieło Pani Lindy czytałam kilkakrotnie. Pierwszy raz spotkałam się z tą książką dwa lata temu w szkolnej bibliotece i nie ukrywam, że bardzo mi się spodobała. Polecam każdemu, kto tak jak ja lubi zaskakujące zakończenia. :)



2.Facebook- książka, którą czytał każdy i zachęcił Cię do przeczytania jej:
  Pierwszą książką która przyszła mi do głowy są "Igrzyska Śmierci" autorstwa Suzanne Collins. Zabrałam się za tą książkę stosunkowo późno. Dopiero po dwóch, czy trzech miesiącach po ekranizacji. Film zrobił na mnie duże wrażenie i po jego obejrzeniu chciałam przeczytać książkę, jednak jak to ja, zapomniałam, i wzięłam się za czytanie o wiele za późno. Oczywiście, książka jest tak wciągająca, że zapragnęłam przeczytać kolejne części i w ten oto sposób zostałam fanką Igrzysk. Myślę, że dobór kursora na bloga jest wyjaśniony.


3.Tumblr-książka, którą przeczytałaś zanim stała się popularna:
  Do przeczytania tej książki zachęciła mnie Syl i jestem jej bardzo wdzięczna, gdyż dzięki niej przeczytałam "Gwiazd naszych wina" autorstwa John'a Greena, zanim stała się popularna. Tej pozycji, chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Popularność zyskała głównie dzięki niesamowitej ekranizacji, która w 99% mi się podobała (ten 1% stanowi przekręcony tytuł "Ciosu udręki", co mnie odrobinkę irytowało). Przyznam, że bardziej podoba mi się okładka niefilmowa i cieszę się, że takie wydanie posiadam. Zazdroszczę tylko, posiadaczom tej drugiej okładki zdjęć z filmu, które znajdują się wewnątrz książki.

4.Myspace-książka, która nie pamiętasz czy Ci się podobała, czy nie:
  Nie miałam trudności w wybraniu odpowiedniej książki. Zdecydowanie są to "Dziewczyny z Hex Hall" autorstwa Rachel Hawkings. Dostałam tą książkę od mamy, albo taty (kogoś z rodziny na pewno) w drugiej, czy trzeciej klasie podstawówki. Nie pamiętam nawet, czy skończyłam tą książkę. Pewnie znajduje się gdzieś w piwnicy. Kto wie, może kiedyś do niej powrócę? :)





5.Instagram-książka, która miała tak piękną okładkę, że musiałaś zrobić jej zdjęcie:
  Szczerze mówiąc fotografowałam, jak dotychczas, niewiele książek, jednak jedna z nich, której okładka szczególnie mnie zauroczyła to "Bądź swoją siłą przez 365 dni roku" autorstwa Demi Lovato. Demi wyszła bardzo ładnie na zdjęciu, które zostało umieszczona na okładce, a szczególnie spodobały mi się te ptaki. Podoba mi się nawet dobór czcionki.  A Wy co o o niej myślicie?




6.Youtube-książka, którą chcesz żeby zekranizowali:
  Po przeczytaniu "Szukając Alaski" autorstwa wspomnianego wcześniej John'a Greena, poszukiwałam w sieci jakiejkolwiek wzmianki o ewentualnej ekranizacji. Wtedy nic nie udało mi się znależć, ale dziś postanowiłam wznowić poszukiwania i zastałam taką oto informację: "Wytwórnia filmowa Paramount Pictures podjęła decyzję o ekranizacji głośnej powieści Johna Greena „Szukając Alaski”. Będzie to już kolejna po „Gwiazd naszych wina” i „Papierowych miastach” książka autora, która trafi na duży ekran. Za scenariusz i reżyserię filmu ma odpowiadać Sarah Polley." Wierzę, że to prawda, gdyż KOCHAM TĄ KSIĄZKĘ! Nie wiem, jak opisać Wam moją radość, gdy znalazłam tę informację. Czekam z niecierpliwością na kolejne, dam znać, jak czegoś się dowiem. :) :) (tak się cieszę, tak się cieszę, tak się cieszę)

7.Goodreads (zagraniczne "Lubimy czytać')- książka, którą polecasz każdemu:
  Trudno mi było wybrać, ale ostatecznie zdecydowałam się na "Gone" autorstwa Michaela Grant'a. Zaczęłam tą serię stosunkowo niedawno, jestem w trakcie czytania fazy trzeciej, czyli kłamstw. Książka, tak jak poprzednie tomy,  wciągnęła mnie niesamowicie, dosłownie pochłaniam kolejne strony. Myślę, że mogę polecić tę książkę głównie młodzieży, może z wyjątkiem osób o "słabych nerwach", gdyż niektóre momenty są dość brutalne. W książce, jak dotychczas, występują tylko niemowlęta, dzieci i młodzież do lat 16 co jest, moim zdaniem, niewątpliwym plusem dla czytelników w wieku nastoletnim. Gorąco polecam!

 Mam nadzieję, że dobrnęliście do końca. Odezwę się niedługo! 

JU

Zdałam sobie sprawę, że nie mam pojęcia, czy pisać "Tę książkę", czy "tą książke". Która forma jest poprawna? Po sprawdzeniu dowiedziałam się, że wyrażenie "tą książkę" jest dopuszczalnie, ale poprawnie powinno się mówić/ pisać "tę książkę". Wybaczcie za błąd, ale są wakacje, mój mózg jest w hibernacji. ;)

poniedziałek, 14 lipca 2014

"Ani słowa o Zosi"- Sylwia recenzuje.

Tytuł: ”Ani słowa o Zosi”
Autor: Zuzanna Orlińska
Moja ocena: 9 /10
Czas na przeczytanie: 1 dzień

Książka opowiada o Antoninie Chrobot, córce sławnej pisarki Joanny Ciszewskiej oraz Marcina Chrobota, który jest sławnym pisarzem. Na początku roku szkolnego rodzice postanawiają wyjechać na dwa osobne „spotkania z autorem”. Pani Joanna decyduje się na to pierwsza za namową swojej przyjaciółki Leny. Pan Marcin dowiadując się o tym, postanawia zaakceptować zaproszenie na międzynarodowy festiwal poezji. Mama Tosi zastanawia się, co począć z córką, aż w końcu decyduje się zabrać ją ze sobą. Kiedy dojeżdżają do hotelu Zosia nie wie gdzie się podziać, gdy nagle zauważa przystojnego rudego chłopaka wysiadającego z samochodu. Jest razem z jakimś starszym panem. Tosia słysząc, że nie mówią po polsku dochodzi do wniosku, że to Amerykanie. Po zameldowaniu się w hotelu goście idą na spacer, a dziewczyna rusza za nimi kompletnie zapominając o spotkaniu mamy, natomiast ta dzwoni do córki, gdzie się podziewa i dlaczego na nią nie czeka, tylko lata po mieście.. Dziewczyna jednak przekonuje mamy, by razem z panią Leną jechały bez niej. Gdy zgubiła trop postanawia wrócić do hotelu, aby tam oczekiwać młodzieńca. Na swoje nieszczęście, nie natyka się na niego. W końcu wraca pani Joanna wykończona spotkaniem z młodzieżą. Przyjaciółka Joanny proponuje obu obiad, gdzie wspomina, jak świetnie wypadła pani Joanna. Po powrocie do pokoi Tosia obiecuje mamie iść z nią do empiku, gdzie czeka ją kolejne spotkanie. Gdy mija umówiona pora, dziewczyna biegnie na dane miejsce narażając się na gniew matki. W czasie gdy spotkanie dobiega końca przychodzi notariusz informując panią Ciszewską, że są małe problemy z mieszkaniem otrzymanym w spadku. Zmęczona matka umawia się z notariuszem na kolejny dzień rano. Na miejscu dowiaduje się, że jakiś Marczuk chce zdobyć ten dom. Idą do kawiarenki, gdzie Antonina od razu zauważa obiekt westchnień i zajmuje stolik koło niego. Starszy mężczyzna siedzący z chłopakiem przysłuchuje się rozmowie kobiet. W końcu panie decydują pojechać do ciotki Hali Grzebałtowskiej w Szczebrzeszynie. Na miejscu zastają drzwi zamknięte. Podjęta zostaje decyzja by pojechać do wiejskiej zagrody w Guciowie. Tam Tosia widzi swojego ukochanego i dochodzi do wniosku, że ich śledzi. Dowiaduje się również (po małej wpadce językowej), że chłopak ma na imię David. Wychodząc z zagrody zastają auto z przebitą oponą. Pani Lena postanawia się zająć wymianą koła, przez co strzela jej coś w krzyżu. Zdesperowana pisarka rusza po pomoc. W końcu trafiają do gabinetu Rafał Hałasy- dawnego „znajomego” pani Ciszewskiej, który zapewnia im dogodne warunki oraz pomoc pani Lenie. Matka z córką udają się na kolejne spotkanie z młodzieżą do domu kultury, gdzie Tosia zostaje obrażona przez czytelniczki książek matki. Postanawia się przejść i spotyka chłopaka, który nie powiedział jej wcześniej, gdzie jest empik. Przedstawia się jako Jan Dereń i okazuje się fanem poety Marcina Chrobota. Jednym słowem przyczepia się do Chrobotówny. Spędza z nią te kilka dni, przez które Tosia mieszka w sanatorium. Chłopak dowiaduje się o zagadce z domem. Później jedzie z mamą i panem Hałasą do Florianki na „Pożegnanie lata”. Po wieczorze (po którym Antonina jest zdołowana faktem, że wszystkie starsze piosenki zawierają imię Jasiek) wracają do sanatorium, gdzie Tosia zaczyna rozważać roman mamy. W czasie spotkania Joanny Ciszewskiej z niepełnosprawną młodzieżą w sanatorium Janek chce zacytować pewnie wiersz, lecz Antonina udając mdlenie uniemożliwia mu to. Następnie pojechali (z panem Hałasą) ponownie do Szczebrzeszyna, do cioci Heli. Nie zastają jej w domu, więc idą pooglądać dom otrzymany w spadku. Tam natykają się na nieobecną w domu ciocię. Trafiają do niej na herbatkę, gdzie dorośli zostawiają Tosie z ciocią, która postanawia zapoznać dziewczynę z czasami sprzed II wojny światowej. Potem udają się na cmentarz. Podsumowując dochodzą do wniosku, że ci Amerykanie mają coś wspólnego z domem i ciocia myśli, że chodzi o skarb burmistrza Klubego. Następnego dnia z rana opowiada wszystko Jaśkowi w czasie spaceru. Po przygotowaniu się do wyjazdu, przy aucie zastają Jaśka siedzącego i spóźnionego jak zwykle na autobus. Panie Lena, t wróciła już do zdrowia oferuje podwózkę. Tak więc wszyscy trafiają są cioci Heli. Nikt tam nie został nie dopuszczony do obiadu, nawet Jan. Gdy zbliża się noc, Tosia odprowadza chłopaka na autobus. Przechodzą około domu otrzymanego w spadku. Zauważają, że furtka są otwarte. Podchodzą, aby zorientować się o co chodzi i chwilę później zostają zaciągnięci do domu. Tosia dostrzega, że zostaje unieruchomiona przez swojego rudego księcia z bajki. Po małym starciu wszyscy trafiają do domu ciotki i cała zagadka zostaje rozwiązana. Staruszek okazuje się starą (przedwojenną) miłością ciotki Heli,a rudy młodzieniec jego wnukiem. Książkę polecam serdecznie

piątek, 11 lipca 2014

"Pocztówka z Toronto"- Sylwia recenzuje.

Tytuł: „Pocztówka z Toronto”
Autor: Dariusz Rekosz
Liczba stron: 142
Czas na przeczytanie: 2-4h
Moja ocena: 7/10

Bohaterką jest Monika, której trzy lata temu umarł ojciec na raka. W domu brakuje pieniędzy, ale w miarę starcza na opłaty. Pod koniec marca Monika się przeziębiła, a jej koleżanka Mrówa i Włodek na bieżąco informowali ją o wydarzeniach w szkole i dawali odpisać lekcje. W jedno z tych dni popołudnie Mrówa dzwoni do Moniki. Dziewczyny zaczynają żartować o Władku, który podoba się Mrówie. Ta zaś, informuje koleżankę o nowym Dominiku w klasie.

Kiedy w poniedziałek Monika przychodzi do szkoły, nowy spóźnia się na informatykę.Nauczyciel mówi mu, aby usiadł pomiędzy przyjaciółkami. Po skończonej lekcji Mrówa zachwyca się jego zapachem. Na kolejnych lekcjach klasa otrzymuję zgody na komers na który trzeba wpłacić 180 złotych. Monika zaczyna się martwić, skąd z mamą wezmą pieniądze. Po lekcjach, kiedy wracała do domu przez boisko szkolne, zobaczyła, iż coś migocze pod kasztanowcem. Po podejściu do drzewa nic nie znalazła, natomiast pojawili się chłopcy z klasy, między innymi Władek i Dominik. Zanim doszło do najgorszych wyzwisk na Monikę, Włodek coś wspominał o zaginionym skarbie Zwartki. Dziewczyna zawstydzona poleciała do domu.

Kiedy przyszła, pokłóciła się z mamą i zasnęła. Kiedy się obudziła, do późnego wieczora nie odzywały się do siebie z mamą. Wieczorem pani Maria informuje córkę, że zdobyła pracę w piekarni. Jest to dobra wieść dla ich dwójki . Okazuje się też, że Monika pójdzie na komers, a kolejnego dnia w szkole, że Mrówa chodzi z Dominikiem. Dziewczyny się trochę przez to pokłóciły, ale na następny dzień wszystko wróciło do normy. Kiedy uczniowie ustawili się pod klasą w oczekiwaniu na nauczyciela, gaśnica przeciwpożarowa eksplodowała i na całym piętrze rozszedł się przeraźliwy smród. Jeden chłopak zemdlał, przez co pojechał na pogotowie, natomiast lekcje zostały odwołane,

W kolejny poniedziałek Monika rano dowiedziała się, że rano w szatni zemdlała kolejna osoba. W trakcie wuefu zemdlała Agnieszka, koleżanka z klasy. Dla Moniki zaczęło się to wydawać podejrzane. W następnych dniach wszystko był OK, ale ponownie zauważyła błyski przy kasztanowcu. Uważnie obejrzała drzewo, pilnując, aby nikt jej nie przyłapał.

W piątek po powrocie do domu, Monika zastałą mamę w łóżku. Okazało się, iż ta ma gorączkę. W drodze do apteki zatrzymała się przy kasztanowcu i szkolnym szpadlem ogrodowym wykopała mały dołek i natrafiła na coś, w momencie, w którym została przyłapana przez pijaną Mrówę i Dominika. Zaczęli rozmawiać z Moniką, a gdy skarb okazał się cegłą, poszli śmiejąc się.

W sobotnie popołudnie trzeba było wezwać pogotowie, gdyż pani Maria dostałą wysokiej gorączki. Przyjechał lekarz i przepisał drogi antybiotyk, przez co mama rozkazała Monice postawić sobie bańki. Jak na pierwszy raz, wyszło jej całkiem dobrze.

Poniedziałkowy ranek zaczął się aferą pod kasztanowcem.Nauczycielka zaczęła temat, a koledzy z klasy dziwnie patrzyli się na nią, przez co uczennica uciekła z klasy. Mrówa została wysłana, aby przyprowadzić Monikę, a następnie Władek. Po powrocie do klasy wszyscy zaczęli bić Monice brawo za odwagę. Nagle do klasy wszedł dyrektor i rozpoczął rozmowę o dopalaczach. Po lekcjach Mrówa poszła z Moniką do najdroższej restauracji „Tornado”, gdzie umówiła się też z Dominikiem. Tam rozwinęła się rozmowa o zarabianiu pieniędzy poprzez sprzedawanie dopalaczy. Okazało się, że wszystkie omdlenia są sprawą Dominika, który handluje już tym trzy lata. Monika dostała propozycję, na którą kolejnego dnia odpowiedziała twierdząco. W piątek podano wyniki z egzaminu. Monika wszystko zdała śpiewająco, czym podzieliła się z mamą. Na początku nowego tygodnia dziewczyna niecierpliwie oczekiwała towaru od Dominika. Okazał się, że coś mu wypadło i przyjechał dopiero po zakończeniu ozdabiania sali gimnastycznej na komers.Monika odebrała towar i postanowiła wziąć połowę na imprezę.W między czasie doszedł do nich list o jakimś tam spadku, niby po zmarłym ojcu.

Pani Maria pojechała w sprawie spadku, natomiast Monika wybrała się na komers. Wszystko było dobrze, do czasu, kiedy Mrówa nie zemdlała. Okazało się, że przeholowała z dopalaczami. Zdenerwowana Monika po gadce dyrektora, wyjawiła prawdę i poparła ją Aga. W tym czasie na salę wszedł policjant i aresztował Dominika. Kazano wszystkim iść do domu, a Monice i Agnieszce przyjść w poniedziałek z rodzicami. W domu wyszło na jaw, że w sprawie spadku nic nowego, ponieważ prawnik przez cały dzień miał spotkanie. Umówił się z panią Marią na dzień rozdania świadectw. Ten dzień nadszedł prędko. Wydarzyło się kilka wspaniałych rzeczy. Monika przyniosła piękne świadectwo, prawnik oświadczył, iż należy im się około sześciuset tysięcy złotych związanych ze sprawami ojca oraz Włodek zaprasza Monikę na wycieczkę do Toronto…

Książka jest nawet fajna, bo lekko się ją czyta. Trochę się zawiodłam na zwrocie akcji, ale ważne, że zakończyło się happy endem ;)

wtorek, 8 lipca 2014

"Historia prawdziwa Kapitana Haka"- Sylwia recenzuje ;)



Tytuł: "Historia prawdziwa Kapitana Haka"
Autor: Pierdomenico Baccalario
Ilość stron: 312
Czas na przeczytanie: 1-2 dni
Moja ocena: 8/10

Dnia 28 kwietnia w 1829 roku na świat przychodzi dziecko z nieprawego łoża króla Jerzego IV. Z powodu, iż bękart może zostać uznany za następce do tronu, zazdrosny brat króla Wilhelm stoi na czele spisku przeciw dziecku. Młody doktor otrzymuje rozkaz poinformowania króla o śmierci dziecka i matki (co jest kłamstwem) pod karą śmierci. Kiedy to czyni razem z księciem Wilhelmem, król wpada w szał. Wyrzuca zegar, który doktor dostaje jako zapłatę. Potajemnie doktor wysyła dwoje wygnańców na statek, który ma dopłynąć w bezpieczne miejsce dla May i Jamesa Fry.
Po dniach i latach spędzonych James dorasta na mądrego chłopca, marzącego o wypłynięciu na statku. W wieku trzynastu lat ucieka z domu, od kochającej matki na nowo przybyły statek- Hope. Wchodząc na statek, staje się marynarzem. Po kilkunastu latach i wielu przygodach staje się najbardziej poszukiwanym człowiekiem imperium brytyjskiego, czyli piratem. W prawej ręce ma hak, dzięki któremu łatwiej steruje statkiem.
James Fry po śmierci matki dostaje od ojczyma zegar- stary klucz do przeszłości. Ciągle jednak nie wie, który był jego ojcem. Natomiast w między czasie na zamku młoda lady Florence znajduje kluczyk do złotego zegara. Po kilku latach stary już doktor opowiada Florence historię wygnańca .Dziewczyna postanawia odszukać swojego kuzyna i po miesiącach pływania na statku, znajduje Jamesa- kapitana Gwiazdy Zarannej. Daje mu kluczyk i wyjaśnia to, co wie. Kapitan po długim rozmyślaniu płynie do Anglii w ciągu 51 dni, chociaż możliwe jest to 80. Wszyscy są zdumieni tym faktem. Na miejscu dostaje od królowej Wiktorii tytuł sir i własną ziemię. Jest z tego zadowolony, bo nie chce kandydować na króla.
Po kilku latach jadąc w pociągu napotyka album. W Londynie natychmiast odnajduje J. M. Barriego i wręcza zgubę. Po rozmowie i upływie czasu powstaje dzieło "Piotruś Pan" pióra Barriego. Inspirował się swoim rzeczywistym Kapitanem Hakiem, który dostając maszynopis stwierdza z załogą, że został odpowiednio odwzorowany.
Ciekawa jest to moim zdaniem książka. Taka trochę... zaskakująca ;)