Ryczy pszczoła, kumka mucha,
A Puchatek w słońcu pucha,
Puch, puch, puch.
Witam Truskawki! #SiemaSiema
Dzisiaj postanowiłam zapuchatkować Was na dobre. Czyli taki post generalnie o niczym istotnym... mam ochotę gadać o Puchatku. Bo Puchatek to to, co Tygryski (czytaj:Ju) lubią najbardziej.
Ja myślę, że chyba każdy w swoim życiu miał do czynienia z "Chatką Puchatka" A.A.Milne. Jeśli nie to koniecznie trzeba nadrobić zaległości w czytaniu klasyków mojego dzieciństwa. Posiadam własny egzemplarz i czytałam tę pozycję z milion razy, nadal do niej powracam. #bomogę
Jak tylko w telewizji leci przypadkiem "Kubuś i Hefalupmy" to oglądam i zawszę płaczę. Puchatek nie jest głupiutkim misiem, a raczej wzorem przyjaciela. Wszystko to co mówi, na temat przyjaźni i nie tylko jest takie... prawdziwe (?). "Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie" #takiekochaneIm bardziej Puchatek wychodził, tym bardziej go tam nie było.
A jak wygląda nasza paczka, w wydaniu stumilowego lasu?
Ju: Jestem głupiutka, mam skłonność do jedzenia miodu i przyjaciele to dla mnie ważna sprawa, więc przypominam Puchatka. Jak wspominałam absolutnie skocznie przypominam Maleństwo i Tygryska. Jestem uparta jak Królik. Miewam od czasu do czasu depresyjne wieczory, czyli coś tam mam z Kłapouszka. Uwielbiam dzieci, jak mama Kangurzyca. Jestem strachliwa jak Prosiaczek i pewna swoich racji (nawet jak nie mam racji), jak Sowa. Ciężko stwierdzić.
Ew: Moim zdaniem Ew to Królik. Pojęcia nie mam dlaczego, ale lubię Królika, Ew też lubię więc jea. (tu Ju, albowiem Ew zrezygnowała z udzielenia odpowiedzi)
Syl: Często patrzę pesymistycznie na świat jak Kłapouchy, w szczególności kiedy mam niby-mini-depresję. Czasami też martwię się i boję o wszystko jak Prosiaczek.Ale nie jest ze mną aż tak źle. Miewam też wesołe i optymistyczne dni, jak Tygrysek. Bywa też, że wracam do bycia małym dzieckiem i staję się beztroska jak Maleństwo ;) Nie można też zapomnieć o moim mega apetyciku na co nie co tak, jak Puchatek. Czasami błysnę czymś mądrym jak Sowa. Do Królika też jestem podobna, ale nie wiem z której strony ;)
Im bardziej
PADA ŚNIEG, bim-bom
Im bardziej
PRÓSZY ŚNIEG, bim-bom
Tym bardziej
SYPIE ŚNIEG, bim-bom
Jak biały puch z poduszki.
I nie wie
ZWIERZ NI CZŁEK, bim-bom
Choć żyłby
CAŁY WIEK, bim-bom
Gdy pada
TAKI ŚNIEG, bim-bom
Jak marzną mi paluszki.
Takim pozytywnym akcentem rozpoczynamy tydzień!
Chatka Puchatka... Pamiętam jak wieki temu to była obowiązkowa lektura. NIe przeczytałam jej, ale za drugim razem już tak.
OdpowiedzUsuńPocieszyłyście mnie. Ostatnio ciężko w szkole, ale czytając to, zrobiło mi się lżej. ;-) Ja nie wiem kim jestem... Szalona i wesoła jak Tygrysek, czasem cicha i zamyślona jak Kłapouchy... Zebrało mi się na wspominki. Czasem dobrze sobie ta przypomnieć najmłodsze lata. ;-)
Pozdrawiam cały stumilowy las! :-D
U mnie też ciężko w szkole, ale dałam radę! Teraz czas na weekend :-) Jutro targi książki <3 Spełnię się zdjęciowo, książkowo i przy okazji zapościkuje bloga :) A jak u Ciebie plany na łikend? Pozdrawiamy cieplutko oczywiście :)
OdpowiedzUsuńPlany? To co zwykle. Na sobotę: trening karate i wizyta u babci. A w niedzielę leniuchowanie. :-D
UsuńPozdrawiam!