Witam wszystkie truskawki!
Dziś przybyła tu Ju, w celu przedstawienia Wam-moje drogie truskawencje- listę rzeczy, które mnie irytują (No niech będzie- lubię narzekać):
1. Pozerzy:
W stwierdzeniu pozer, mam na myśli osobę, która robi rzeczy bądź zachowuje się w jakiś sposób, aby zaimponować innym, podczas kiedy w rzeczywistości jest zupełnie odmienną osóbką. Przykładowo: pseudo fan jakiegoś zespołu. Udaje, że słucha muzyki danej grupy, a gdy zapyta się go o ulubiony kawałek, trudno mu sobie jakikolwiek przypomnieć (bo ich nie zna, tylko udaje zainteresowanie), albo odpowiada na pytanie pytaniem "A Twój?"
2. Łamanie obietnic:
To mnie nawet nie irytuje, to mnie denerwuje. Wiem dobrze, że i mi zdarza się łamać obietnice, ale pracuję nad tym. Nie muszę chyba wyjaśniać o co mi chodzi. A najgorszym przypadkiem jest, jeśli dajmy na to jakiś Ziutek obieca nam np. przekazanie jakichś ważnych materiałów ze szkoły, a później jeszcze się wypiera, że wcale niczego nie obiecywał, że Ty sobie coś wymyśliłeś/aś i on wcale nic nie mówił. W ten oto sposób przechodzimy do punktu 3.
3. Wmawianie komuś, że coś zrobił, lub też nie:
Dość popularna przypadłość u moich znajomych. Ciężko mi to nawet wyjaśnić. Po prostu wmawiają mi coś, czego nie ma. Dobrym przykładem jest np. jeśli coś chwalę, albo podziwiam, cieszę się czyimś szczęściem to pewien Ziutek uważa, że ja po prostu jestem zazdrosna. Nie rozumiem dlaczego tak jest, zwłaszcza, że ja nie jestem zazdrosna na co dzień, tak żeby ludzie mogli myśleć o mnie w ten sposób.
4. Brak punktualności:
Lepiej być 3 godziny za wcześnie, niż minutę za późno. Dziękuję, nic więcej nie muszę tu dodawać.
5. Wieczka od jogurtów i szamponów:
Moje pytanie brzmi: czy szampony mają wieczka? Chodzi mi o te zamknięcia. Czy zawsze kiedy coś otwieram, to musi na mnie prysnąć?!
+ Mały bonus, dość kontrowersyjny, czyli:
7. Tzw.
Po mojemu to wygląda tak: Kocham swojego tatę/ swoją mamę/ swoich rodziców, ale ich nie odwiedzam. Głupie? No ja myślę.
Na dzisiaj to tyle Truskawy, a co Was irytuje? Albo co myślicie o tym, co irytuje mnie? Dajcie znać ;)
Mnie najbardziej irytują dwie rzeczy:
OdpowiedzUsuń1. Jak ludzie od razu przekreślają kogoś gdy jest sobą.
2. Jak ludzie mają dwie twarze: taka sytuacja. Grałyśmy z dziewczynami w piłkę nożną, ja byłam bramkarzem. Na obronie była taka wredna, rozpieszczona blondyna której nie cierpię. Jak ładnie obroniłam bramkę: ona chwali jakby mnie lubiła. Jak mi się nie udało to ona mówi że się nie znam. Czyli nie cierpię jak ludzie przybierają takie dwie twarze.
Ju, myślę że masz prawo się irytować tym wszystkim. Ludziki na tym świecie takie się trochę zrobiły (nie mówię że wszyscy, żeby nie było), ale trzeba to albo ignorować albo popracować nad nerwami. Jak ja się denerwuje to staram to stłumić bo wtedy naprawdę mogę nawrzeszczeć. ;-D
Pozdrawiam!
Ja tam nic nie tłumię, wale prosto z mostu. ;) To z kolei może irytować innych ludzi, ale no cóż, nigdy nie twierdziłam, że nie jestem irytująca ;)
UsuńTwoje wypowiedzi zawsze sprawiają że humor mam lepszy. ;-)
OdpowiedzUsuń