expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 6 sierpnia 2016

Ponowne przedstawienie postaci Ju (:

Czas, żeby się przywitać. Tak myślę. nie mam pojęcia jak zacząć
W gruncie rzeczy nie mam ochoty tłumaczyć mojej nieobecności.
Więc nie będę tego robić.
Do wszystkich truskawek, które czytają te słowa!
Zmieniło się wszystko, ale Ju pozostała dawną Ju z miłością do książek i muzyki, pełną głupich pomysłów, niezdecydowaną, niezdarną i spanikowaną nastolatką. Poza tym zaczęłam spędzać 80% mojego wolnego czasu na internecie (yt, tt, yt i... No tak yt!), marzę o studiowaniu anglistyki, wyjeździe do Londynu (tea and crumpets!) i poznaniu kilku brytyjskich jegomościów (#juhowell #julester #juferris) Jestem ogromną optymistką, feministką i na swój własny sposób staram się uświadamiać ludzi o tym, jak ważna jest równość. Mam głowę pełną pomysłów na jutro, przyszły tydzień, przyszły rok szkolny, przyszłe wakacje i...na przyszłość generalnie! I, naturalnie, wierzę że wszystkie uda mi się spełnić. Nazywajcie mnie naiwną, ale jeśli nie miałabym tych marzeń i planów, jeśli żyłabym tylko teraźniejszością, straciłabym dużą cześć mojego pozytywnego usposobienia. W ferworze przygotowań zupełnie zapomniałabym o tym, że zawsze jest nowy dzień, który tylko czeka, żeby sprawić by był niesamowity.
Ale spokojnie-pomimo mojej głowy w chmurach, nie mam zamiaru odfruwać. Lubię mierzyć się z rzeczywistością, siłować się z przeciwnościami losu na rękę i wierzyć, że wygram. A jak mi nie wyjdzie- kupujcie kwiaty na mój pogrzeb. prawda jest taka, że próbuję brzmieć hardo, ale z kiepskim skutkiem
Jak Twoje wakacje, signora? Wszystko jest bueno, moi drodzy. Ale niente! Dzisiaj nie o nich. (: (nie mam pojęcia, dlaczego zaczęłam wcielać się w członkinie włoskiej mafii)
Chciałam tylko dać znać, że żyję i mam się dobrze. Jestem pełniejszą wersją siebie sprzed roku. Przerażoną i podekscytowaną w związku z nadchodzącym rokiem szkolnym, zawsze uśmiechniętą osobą, która stara się ukryć fakt, że na myśl o czekających mnie decyzjach mój żołądek robi fikołki. Wciąż staram się odnaleźć siebie. Szu­kam swo­jego praw­dzi­wego ja. ale co zro­bię, gdy okaże się ono kimś, ko­go wca­le nie polubię?  
Nie wiem, czy zostanę tu na dłużej. chciałabym
Chyba mam problemy z systematycznością.
Ale chce mieć miejsce, w którym mogłabym spisać myśli. Podoba mi się, że mogę tu mówić to, co myślę, i nie muszę się martwić, że jestem zbyt bezpośrednia.
Więc może będę wpadać.
I tak jak zawsze wam mówiłam: POU.
Jeśli nie pamiętacie, co to znaczy (co po tak długiej nieobecności jest całkowicie zrozumiałe) to chciałabym żebyś Ty, osobo czytająca te słowa, zrobiła dla mnie jedną rzecz.
Uśmiechnij się.
Bo jesteś niesamowitym człowiekiem.Pięknym. I wyjątkowym.
Uśmiechnij się, bo możesz to zrobić.
Bo jutro jest nowy dzień.
Zasługujesz na ten uśmiech. :)
Zapomniana truskawka Ju.

PS: Moja muzyczna dusza nie pozwala mi zostawić truskawek bez żadnej muzyki, więc wybrałam klik! i klik! 
PS2 (czy to nie jest przypadkiem skrót od play station czy coś?): Wiem, że sklecone naprędce słowa mogą brzmieć chaotycznie i nieskładnie, ale kiedy staram się napisać coś powoli i z użyciem poprawnej gramatyki, ortografii i wszystkich innych niezbędników-brzmią jakby nie były moje.
Xbox: Nie no, żartuję 😂





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Podzielisz się może swoimi przemyśleniami dotyczącymi wpisu?
Pisz śmiało!